Łukasza 4 - Biblia Warszawska 1975Kuszenie Jezusa ( Mat. 4,1—11 ; Mar. 1,12—13 ) 1 A Jezus, pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i był wodzony w mocy Ducha po pustyni, 2 I przez czterdzieści dni kuszony przez diabła. W dniach tych nic nie jadł, a gdy one przeminęły, poczuł głód. 3 I rzekł do niego diabeł: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz kamieniowi temu, aby się stał chlebem. 4 A Jezus mu odpowiedział: Napisano: Nie samym chlebem człowiek żyć będzie. 5 I wyprowadził go na górę, i pokazał mu wszystkie królestwa świata w mgnieniu oka. 6 I rzekł do niego diabeł: Dam ci tę całą władzę i chwałę ich, ponieważ została mi przekazana, i daję ją, komu chcę. 7 Jeśli więc Ty oddasz mi pokłon, cała ona twoja będzie. 8 A odpowiadając Jezus rzekł mu: Albowiem napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu będziesz służył. 9 Potem zaprowadził go do Jerozolimy i postawił go na szczycie świątyni i rzekł do niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół; 10 Napisano bowiem: Aniołom swoim przykaże o tobie, aby cię strzegli, 11 I na rękach nosić cię będą, abyś nie uraził o kamień nogi swojej. 12 A Jezus, odpowiadając, rzekł mu: Powiedziano: Nie będziesz kusił Pana, Boga swego. 13 A gdy dokończył diabeł kuszenia, odstąpił od niego do pewnego czasu. Początek nauczania Jezusa ( Mat. 4,12—17 ; Mar. 1,14—15 ) 14 I powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o nim rozeszła się po całej okolicznej krainie. 15 On sam zaś nauczał w ich synagogach, sławiony przez wszystkich. Jezus wzgardzony w Nazarecie ( Mat. 13,53—58 ; Mar. 6,1—6 ) 16 I przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował, i wszedł według zwyczaju swego w dzień sabatu do synagogi, i powstał, aby czytać. 17 I podano mu księgę proroka Izajasza, a otworzywszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: 18 Duch Pański nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność, 19 Abym zwiastował miłościwy rok Pana. 20 I zamknąwszy księgę, oddał ją słudze i usiadł. A oczy wszystkich w synagodze były w niego wpatrzone. 21 Zaczął tedy mówić do nich: Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych. 22 I wszyscy przyświadczali mu, i dziwili się słowom łaski, które wychodziły z ust jego, i mówili: Czyż ten nie jest synem Józefa? 23 I rzekł do nich: Zapewne powiecie mi owo przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie. Dokonaj także tutaj, w ojczyźnie swojej, tych wielkich rzeczy, które, jak słyszeliśmy, wydarzyły się w Kafarnaum. 24 I rzekł: Zaprawdę powiadam wam, iż żaden prorok nie jest uznawany w ojczyźnie swojej. 25 Prawdziwie zaś mówię wam: Wiele było wdów w Izraelu w czasach Eliasza, kiedy niebo było zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak iż był wielki głód na całej ziemi, 26 A do żadnej z nich nie został posłany Eliasz, tylko do wdowy w Sarepcie Sydońskiej. 27 I było wielu trędowatych w Izraelu za Elizeusza, proroka, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Naaman Syryjczyk. 28 I wszyscy w synagodze, słysząc to, zawrzeli gniewem 29 I powstawszy wypchnęli go z miasta, i wywiedli go aż na szczyt góry, na której miasto ich było zbudowane, aby go w dół strącić. 30 Lecz On przeszedł przez środek ich i oddalił się. Uzdrowienie opętanego w Kafarnaum ( Mar. 1,21—28 ) 31 I zstąpił do Kafarnaum, miasta galilejskiego. I nauczał ich w sabaty. 32 I zdumiewali się nad nauką jego, ponieważ przemawiał z mocą. 33 A w synagodze był człowiek, opętany przez ducha nieczystego, który zawołał głośno: 34 Ach, cóż mamy z tobą, Jezusie Nazareński? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kim Ty jesteś. Święty Boży. 35 A Jezus zgromił go, mówiąc: Zamilknij i wyjdź z niego! A demon rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządziwszy mu żadnej szkody. 36 I zdumienie ogarnęło wszystkich, i mówili między sobą: Cóż to za mowa, że mając władzę i moc nakazuję duchom nieczystym, a wychodzą? 37 I rozchodziła się wieść o nim po wszystkich miejscowościach okolicznej krainy. Uzdrowienie teściowej Szymona i wielu innych ( Mat. 8,14—17 ; Mar. 1,29—39 ) 38 A wyszedłszy z synagogi, wstąpił do domu Szymona. A teściowa Szymona miała wielką gorączkę i wstawiali się u niego za nią. 39 I stanąwszy nad nią, zgromił gorączkę, i ta opuściła ją. I zaraz wstawszy, usługiwała im. 40 A gdy Słońce zachodziło, wszyscy, którzy mieli u siebie chorych, złożonych różnymi chorobami, przyprowadzali ich do niego. On zaś kładł na każdego z nich ręce i uzdrawiał ich. 41 Wychodziły też z wielu demony, które krzyczały i mówiły: Ty jesteś Synem Bożym. A On gromił je i nie pozwalał im mówić, bo one wiedziały, iż On jest Chrystusem. 42 A gdy nastał dzień, wyszedł stamtąd i udał się na pustkowie. A tłumy szukały go i doszły aż do niego, i zatrzymały go, by nie odchodził od nich. 43 On zaś rzekł do nich: Muszę i w innych miastach zwiastować dobrą nowinę o Królestwie Bożym, gdyż na to zostałem posłany. 44 I kazał w synagogach galilejskich. |
© 1975 - 2020 Towarzystwo Biblijne w Polsce (Warszawa), Bible Society in Poland (Warsaw)
Bible Society in Poland